“To lala z łąłą
- jak byłam mała to tak mówiłam :-)”
Iwona Demko
http://www.iwonademko.art.pl/
Teraz kiedy jestem dorosła chcę mieć lalę :) (ula)
.
Cena: 150.00 zł
“To lala z łąłą
- jak byłam mała to tak mówiłam :-)”
Iwona Demko
http://www.iwonademko.art.pl/
Teraz kiedy jestem dorosła chcę mieć lalę :) (ula)
.
Cena: 150.00 zł
1. Kozioł Marii Apoleiki
disco666.digart.pl
delfinsierota.digart.pl
flickr.com/photos/mariaapoleika
2. “Im very, very happy , so hit me…. I’m very, very happy so hurt me…”
by Antony and The Jhonsons
.
Cena: 150.00 złwięcej »
a jak ktoś ma piersi, których nie da się powiększyć, tj wycięte?
Przecudnej urody są naczynia połączone, chętnie wymienię się na koszulkę;)
Ula cuda robi z tymi moimi brochami ;>
Pomysłowe i to bardzo.
macica za rękę ciągnęła i dyktowała wszystko;)
może między Tobą a Nią jest jeszcze jedna historia ani dla Ciebie nie zrozumiała ani dla niej. Może to monolog lewego jajnika:)
Pozdrawiam z jajnikami
Moja niweczy każdy zamiar zarzucenia mięsa – domaga się go w dwójnasób raz w miesiącu. To pewnie braki żelaza. Albo czegoś takiego.
ej mje osobiście walą te koszulki, ale te SUTY! JEA!
A gdyby macica była osobnym organizmem zdolnym do istnienia samoistnego?
myślę, że to co piszesz odnosi się do panów
Secondhead – feministyczna groźba, zwrócenie uwagi, czy cięta riposta? ;)))
Myślę, że też tak może być, ale pisząc o tym miałem w wyobraźni kobietę i macicę jako dwa osobne organizmy, nie brałem pod uwagę osób trzecich (czyli mężczyzny).
:)
Uważam również idąc trop w trop za jedną z teorii Freud’a, że mężczyzna pragnie kontaktu z macicą, jako przestrzenią pełną bezpieczeństwa, co przejawia się np. w akcie współżycia seksualnego. Poprzez penetrację zaspakaja popęd seksualny, ale podświadomie dąży do wnętrza, z którego kiedyś wyszedł, ale w żaden sposób z przyczyn zrozumiałych nie może się w nim z powrotem zagnieździć.
Świetne są te koszulki.
A może pieprzona, lub nie, macica nie ma znaczenia, to tylko taki fetysz kobiecości, poza nią tak na prawdę niezauważalny. Śluz i krew. Fe!?
Mężczyzna pragnie kontaktu z dziurą, a nie z “tłuszczem wokół waginy”. Mężczyzna pragnie władzy – jakkolwiek, dominacji i bycia siewcą. I wtedy wmawia sobie i dziurze, że tak nie jest. Ale to nie pretensje, tylko zbyt tendencyjnie przerysowana historia pewnej znajomości, kórta polegała na żartach i dziurawieniu. Ot i atawizmy, a kobieta pragnie być zasiana i dziurawiona wielokrotnie przez dużych , silnych dziurawiaków.
Człowiek, to aseksulany wytwór filozofów.
Reszta to zabawa i sport, niepotrzebnie ubierana w słowa i wszelkie “trzeba” , “należy”.
A jednak, są granice nie do przekroczenia.
A jednak świat bywa dziwny, przez dziwnych ludzi.
A jednak — …
P.S.
Koszulka cacata.
P.S.
Kobieta tutaj oznacza kobietę lub mężczyznę.
Mężczyzna oznacza tutaj mężczyznę lub kobietę.
Niby to nie ma znaczenia, każda zamiana rzeczowników rodzi prawdziwa historie, a jednak…
:)
tak naprawdę , to chciałaem powiedziec, że wole koszulki na czarnym tle, ale ta mi się wyjątkowo podoba przez kolor.
pisałam odnośnie opisu Uli i mleka z pochwy:)) ale to zacne że taka dyskusja mięsista się wywiązała. Koleżanka ze stepu mówiła, że jak ich badacze azjatyccy przyjechali do Europy i zobaczyli kościoły, to byli przekonani że to się do macicy odnosi i do zazdrości o macicę. Dlatego też ponoć ksiądz ubiera się w sukienkę i koronki:)
Szanowne 0810 ;)
nie sądzę, że człowiek to aseksualny wytwór filozofów.
Człowiek to dla mnie istota żywa, podmiot, główne źródło rozmyślań, rozważań filozofów. Filozofowie to też ludzie, posiadający cechę abstrakcyjnego sposobu myślenia, przenikliwego.
Aseksualność istnieje. Nie musi przejawiać się w całkowitym odrzuceniu potrzeb seksualnych, bo te mogą być znikome u osób aseksualnych. Wciąż trwają badania nad aseksualnością, niektórzy twierdzą, że jest to wynik traumatycznych przeżyć związanych z popędem seksualnym, natomiast inni uważają, iż jest to ich naturalna orientacja seksualna.
Ci którzy chcą, pytają siebie o to jaka jest ich tożsamość seksualna. Ale to temat dotyczący już bardziej niepewności co do orientacji seksualnej.
Ogólnie cieszę się, że powstał taki blog jak ten, ponieważ nareszcie zaistniało przyzwoite miejsce, w którym można poruszać takie interesujące tematy :)
Jakby płynęło, to ja bym sobie codziennie robiła płatki. Co-dzien-nie.
Właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem takiej koszulki!
:)
Malwina pożarła na śniadanie polityczną poprawność, po czym ruszyła na spacer w miasto. Zbulwersowała bandę filistrów, nie mieszcząc się w wyobraźni mieszczuchów rozsadziła ją od środka. Pozostając samotną, Malwina poszukuje odważnie myślących nabywców, gotowych ruszyć z nią w świat kubistycznych kształtów, tratując po drodze pseudointeligenckie miazmaty. Mierzy sobie 9,8cm x 7,8cm
Co to jest “macica”?
Macica to wszechświat
Z cyklu “Przeżycia mistyczne”, powiem Ci.
nic z tego nie rozumiem. to sie kupuje w sklepie, czy samo wyrasta.
to może ewentualnie tylko narastać, są różne rodzaje. Niektóre wyrastają, inne rosną pewnie inaczej
hmmm. wpadałam do takiej zgniłej rzeki. co teraz?
Każdy z nas wpada czasem do takiej zgniłej rzeki – niezależnie od tego, czy czuje się mężczyzną, czy kobietą. Nie martw się. Przypłyną silne, ale łagodne dla Ciebie prądy, które oczyszczą wodę.
widzisz Tomku, nic nie przypłynie, a jak przypłynie – to ja nie zauważę. bo czucie się kobietą lub mężczyzną to luksus który nie jest mi dany. którego nie zapewniłam sobie (używam l.żeńskiej żeby nikt nie musiał się wstydzić mnie). poza tym – ja tak naprawdę już nie istnieję z prostego powodu. braku bycia użytecznym. ale to nie rozpacz- to tylko ta przeklęta wędrująca macica, wywołująca choroby psychiczne.
:)
Co oznacza , że nie zapewniłaś sobie tego luksusu, Bibi Valentine?
I tak samo, co oznacza, że nie istniejesz?
Zadaję te pytania, ponieważ nie znam Ciebie osobiście, więc trudno jest mi określić Twoją osobę.
Mogę jednak napisać odnośnie Twojego poczucia braku bycia użytecznym. Sądzę, że jako CZŁOWIEK zabrnąłeś myślami za daleko, pominąłeś swoje wnętrze, nie traktujesz go jako źródła, z którego wychodzi wszystko, co może i nadaje życiu sens. Może zacznij dostrzegać w sobie to, co pozwala Ci być szczęśliwym? Wiesz, wielu ludzi uczestniczy w wyścigu szczurów, ci, którzy to obserwują, stoją obok tego, myślą, że też tak muszą. W ten sposób obsadzają siebie w roli, która nijak ma się do ich charakteru, potrzeb, emocji. Przyjmują schemat, że jeżeli mają być użyteczni, to muszą robić coś takiego, żeby zaskakiwać. A ja pytam – po co zaskakiwać kogoś na siłę? Trzeba wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, to, co pięknego podpowiada serce, a nie sztywny schemat “co pomyślą o mnie inni? Czy w ich oczach będę użyteczny, czy nie?” Już samo stwierdzenie, że czucie się kobietą lub mężczyzną to luksus, który nie jest Tobie dany, pozwala osądzić, że jesteś człowiekiem bardzo użytecznym, ponieważ sam przed sobą (jako człowiek)potrafisz sobie to powiedzieć, a przez to tym, którzy poszukują podobnych sobie. (Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak muszą poczuć się dobrze, kiedy odnajdą Twoje słowa, które opisują ich sytuację, której sami dotąd nie potrafili określić albo potrafili, tylko, że myśleli, że są sami z tym problemem?) Może w końcu warto zacząć uczyć się z tym żyć, aby poprzez taką naukę właśnie osiągnąć radość, nauczyć się ją dostrzegać?
:)
Czyż to nie fascynujace, że taka niepozorna Malwina stała się ogniskiem zapalnym do jakże żywej dyskusji ? :) Adminie filuterii – to działa :D !
luksus bycia szczęśliwym jak i nieszczęśliwym-jakimkolwiek-zapewniamy sobie w dużej mierze sami, decydując się,na coś, dokonując wyborów (brak wyboru też nim jest); nie jestem kobietą- nie czuję się nią. kobiecość mnie fascynuje i przeraża czasem. kobiecość mnie pociąga, ale w niej nie uczestniczę- bojąc się. nie jestem mężczyzną – nie jestem nim. męskość tylko mnie przeraża, interesuje ze względów praktycznych-fajnie być facetem w relacjach władzy i pieniędzy. łatwiej. nie jestem dzieckiem. ani dorosłym. może to błą zamykanie siebie w definicje?
nie mam mnie bo: bibi to tylko nick, ja jestem…? :). nie mamm mnie bo to co nadaje memu życiu sens jest daleko, bo to nadaje sens jest “niebieskim migdałem”.
ja biorę udział w wyścigu szczurów-i w moim byciu na etacie nie ma nic użytecznego -oprócz przelewu co miesiąc.jestem w schemacie.jestem w systemie.
co inni o mnie myślą-ważne jest tylko to myślą ci, których kocham.
mam być kreatywna i twórcza: ok. choć wolałabym cały dzień leżeć i patrzeć na siateczkę światła pełznącego po suficie.
mam jechać, zdążyć, przywieźć, speszyć się . ok. chociaż wolałabym ze swoim lenistwem i sensem siedzieć na plaży i gapić sie to tu to tam.
mam się rozwijać artystycznie i kulturowo : ok pojde do kina, do teatru, na festiwal. tylko że boję się tlumu, tylko że skręca mnie i nic nie rozumiem… (no może to co nazywane jest tańcem współczesnym, contact improvization na to lubię patrzeć, być blisko, ale nie “w”)
staram się tomku, żyć (kochać, lubić, nienawidzić, słuchać, funkcjonować), ale z każdym dniem w swoich oczach czuje się coraz bardziej dziwadełkiem.
w każdym razie : dziękuje ci za to co napisałej powyżej. uśmiecham się.
p.s.a do Admina: a propos tematów utraty siebie – nowy trend-hicior na wakacje – coraz młodsi konsumenci depilacyjni-hasło pewnej firmy na najbliższą promocję “Moja pierwsza depilacja”. Grupa docelowa 12-14 lat. Kurcze ja nie pamiętam, czy było wtedy co depilować, i po chuj te dziewczynki maja to robić (tak wiem to pytanie retoryczne: maja to robić żeby być konsumentkami-wydawać kasę, a drugi podtekst-żeby być atrakcyjne seksualnie-i żeby tego chciały-co dalej-żeby kupowały inne rzeczy robiące z nich doroślejsze)…
p.s.2
co by mi dało bycie taka normalną kobietą- w znaczeniu kobiecą? wiem, że to tym, które czerpią z tego radość-daje właśnie szczęście, fajność.
może przestałbym się emocjonalnie onanizować?
w każdym razie: moja macica jest tużobok małego czarnego serduszka, tótre produkuje jakieśdziwne uczucia i emocje.
moja filuteria ogranicza się do bycia tajemniczym czymś, które nic nie mowi, nic nie mysli :)
ale to też oryginalność!
Pielęgnuj w sobie oryginalność, ale pamiętaj też o tym, że możesz być z nią szczęśliwa. I dąż do tego szczęścia :)
Niestety Tomku, ja nie mogę być. Nie wszystkie bajki kończą się dobrze – moja jest w fazie: “hmm, jest taki i nikt tego nie zmieni. Jest źle. No, ale nie tragicznie” (to nie histeria, tak jest. to logika i rozum.)
A oryginalność,? Może i ważna. A może i nie.
:)
Dziękuję
45 zl? To chyba żart ula?
1 para koronkowych majtek,
z 6 kieszonkami na tampony
Materiał: kordonek, włóczka, gumka
Wykonanie: szydełkowo
Inne: -
Sprzedane
Możliwość dorobienia kolejnych sztuk
..
Pięknie wyhaftowałaś siostro Basi
siostra basi mówi: “dziękuje :)”
piękne, urocze, praktyczne:)
Naturalna kieszonka najlepsza na palce.
piekne. a w “Inne” powinno być napisane: tampony.
[...] This post was mentioned on Twitter by ofellabuta. ofellabuta said: Majtki z kieszonkami na tampony « filuteria http://bit.ly/9LVRT4 タンポン用のポケットつきパンティー [...]
lubie miekkie tonalne przejscia szarosci:))))
Koszulka z różowym jest Naj! Piękne zestawienie
Opis działania:
1. Krew miesiączkowa – jak widać. Świeżutko i soczyście, żadnych atrap.
2. Cyfry arabskie to dni miesiąca, rzymskie to miesiące.
3. Wielkość pisma odpowiada przewidywanemu nasileniu krwawienia w danym w cyklu (Większe liczby = większe krwawienie).
4. Kalendarz ważny dla jednej Pani
5. Zdecydowanie nieuniwersalny!
Pięknota
Bez wątpienia najlepsza rzecz tutaj.
Ooooo…!
piękniutki
ja to chcę! cudo!